[SiteMap] english

Prasa

Newsweek Polska

Wielki powrót smaku i zapachu

Nadchodzą dobre czasy dla producentów żywności ekologicznej. Zaczynamy cenić zdrowe jedzenie.

Tradycyjnie robione wędliny i pieczywo, kilkadziesiąt rodzajów naturalnie dojrzewającego sera, w tym oscypki z owczego mleka odlewane w bacówkach podhalańskich, warzywa, miody pitne, soki wyciskane z owoców nieznających chemii, dżemy i konfitury oraz niepasteryzowane piwo kuszą klientów w 200 sklepach sprzedających w Polsce zdrową żywność.

Moda na naturalne produkty przyszła do nas z Zachodu już kilka lat temu, ale dopiero przed miesiącem w centrum handlowym Stara Papiernia w podwarszawskim Konstancinie ruszył pierwszy w Polsce sklep pod patronatem stowarzyszenia Slow Food. Ta najbardziej prestiżowa na świecie organizacja propagująca zdrową żywność skupia

kilkanaście tysięcy producentów naturalnych upraw i hodowli. Jej znakiem sygnowane są towary tylko o najwyższej jakości.

- Nasze produkty, choć droższe średnio o połowę od wytwarzanych przemysłowo, cieszą się powodzeniem. Na brak klientów nie narzekamy - mówi szef stowarzyszenia w Polsce Jacek Szklarek. Według planów Slow Food w ciągu trzech lat zostanie otwartych u nas kilkanaście sklepów z certyfikatem stowarzyszenia, gdyż coraz więcej Polaków woli wydać więcej, ale jeść zdrowe produkty. Na potrzeby sklepów ze znakiem Slow Food będą pracować nasze gospodarstwa ekologiczne, których jest w Polsce już około dwóch tysięcy. - Moda na zdrową żywność sprawia, że rolnictwo ekologiczne w naszym kraju czeka gwałtowny rozwój - uważa dr Urszula Sołtysiak z Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. - Nasze gleby nie są skażone pestycydami, a w rolnictwie dominują drobne gospodarstwa, które łatwo przestawić na produkcję ekologiczną.

Na to liczy lubelska spółka SymBio, założona pięć lat temu przez absolwenta Akademii Rolniczej w Lublinie Artura Tymińskiego i amerykańskiego przedsiębiorcę Tokya E. Dammonda. Już dzisiaj firma jest czołowym dostawcą ekologicznych mrożonek dla przemysłu na rynek europejski. W ciągu roku przygotowuje ok. 2 tys. ton truskawek, malin, cebuli, porów, cukinii, marchewek, brokułów i kalafiorów.

Produkty pochodzą z ok. 300 gospodarstw rolnych, mających polski i europejski znak ekologicznej żywności. Każda partia jest szczegółowo badana na obecność pestycydów. Jeżeli zostaną wykryte choćby w śladowych ilościach, rolnik traci atest, a firma zrywa z nim kontrakt. - W tym biznesie, jak rzadko gdzie, liczy się jakość - mówi wiceprezes SymBio Artur Tymiński.

Dzięki rygorystycznemu systemowi pilnowania czystości upraw SymBio jest dzisiaj jednym z głównych kooperantów gałęzi szwajcarskiego koncernu Nestlé i niemieckiej firmy Hipp, wytwarzających odżywki dla niemowląt. Co roku sprzedaje im warzywa za ponad 250 tys. euro. W tym roku podpisała kontrakt na dostawę ok. 100 ton koncentratu jabłkowego dla jednego z wielkich spożywczych koncernów w USA.

Lubelską spółką zainteresował się prestiżowy dziennik "Financial Times", poświęcając jej duży materiał. - Naszym problemem nie jest dzisiaj zbyt - mówi Artur Tymiński. - W każdej chwili możemy podpisać kontrakty na dostawę trzy razy większej ilości mrożonek niż obecnie. Brakuje nam jednak rolników, gotowych dostarczać regularnie nieskażone produkty.

Być może dzieje się tak dlatego, że u nas dofinansowanie ze strony państwa tego

typu upraw jest niewystarczające, około 500-600 zł rocznie do hektara. W Unii jest ono kilkakrotnie wyższe.

W Polsce na razie ekologiczne uprawy zajmują ledwie 1 proc. powierzchni wszystkich upraw rolnych, czyli pięć razy mniej niż w państwach Unii. Tam od pięciu lat liczba gospodarstw ekologicznych rośnie jak na drożdżach. Bogate zachodnie społeczeństwa coraz bardziej dbają o swoje zdrowie i kupują ekologiczne produkty. Pod koniec lat 90. ich udział w rynku żywności był śladowy (poniżej 1 proc.), dzisiaj spośród kilkunastu milionów rolników prawie 5 procent wytwarza żywność z zielonym atestem. Najwięcej tego typu gospodarstw działa w Austrii, gdzie zajmują 10 procent wszystkich upraw. W Szwajcarii jest ich 6,3 proc., w Finlandii - 6 proc., w Niemczech - 5 proc.

Zainteresowanie naturalną żywnością jest tak duże, że ich produkcja opiera się recesji. W Niemczech mimo ogólnej stagnacji gospodarczej udział gospodarstw ekologicznych w produkcji żywności zwiększa się o 2-3 proc. w ciągu roku.

W Stanach Zjednoczonych, które od lat wyznaczają ścieżki rozwoju światowego biznesu, uprawy ekologiczne przestały być domeną zacofanych farmerów i weszły w krąg zainteresowania wielkiego przemysłu. W 2001 r. amerykański gigant w produkcji żywności, firma General Mills (właściciel m.in. marki płatków śniadaniowych Kellogs'a), kupił za blisko 100 mln dolarów specjalizującą się w produkcji naturalnej żywności firmę Small Planet Food z Sedro Wooley w stanie Kalifornia. W ciągu 20 lat działalności niewielka farma założona przez Gene'a Kahna stała się czołowym wytwórcą ekologicznych mrożonek i sosów.

- W Polsce biznes ekologiczny jest jeszcze w powijakach - mówi dr Urszula Sołtysiak. - Producenci, którzy dzisiaj zajmą miejsca w blokach startowych, w przyszłości mogą oczekiwać sporego zysku.

Właśnie na podbój rynku zdrowej żywności rusza spółka SymBio. We wrześniu zaoferuje klientom w Lublinie abonament na paczki żywnościowe z ekologicznymi produktami. W każdej paczce znajdzie się pięć kilo produktów (przede wszystkim warzyw i owoców) oraz przepisy kulinarne. Każda ma kosztować 50 złotych i będzie dostarczana do domu klienta w 48 godzin od złożenia zamówienia.

- Jeżeli system przyjmie się w Lublinie, od przyszłego roku zaczniemy sprzedawać abonament w stolicy i prawdopodobnie uzupełnimy go o wędliny - zapewnia Artur Tymiński.

Tylko w małej Danii największe firmy tego typu sprzedają wysyłkowo w specjalnych drewnianych paczkach kilkaset tysięcy ton ekologicznych produktów (warzywa, pieczywo, wędliny, soki, ryby) rocznie.

Obroty ekologicznego handlu wysyłkowego stanowią dzisiaj kilka procent tych w handlu detalicznym i - mimo stagnacji gospodarczej - jest to najszybciej rozwijający się sektor.

Wszystko wskazuje na to, że i u nas będzie podobnie. Czeka nas wielki powrót smaku i zapachu.